poniedziałek, 30 czerwca 2014

Maciej Kot

Cześć

Dziś autograf z którym wiąże się nieprzyjemna sytuacja. Otóż jakiś czas temu dostałam od AZS Zakopane dwie karty Maćka Kota. Niestety, moja radość nietrwała długo, bo okazało się, że na jednej karcie podrobiono autograf Maćka, a na drugiej ktoś napisał za niego dedykację.
Na szczęście udało mi się już zdobyć obie te kartki z prawdziwymi autografami Maćka. I tak na pierwszym zdjęciu jest oryginalny autograf Maćka, a na drugim  karta z tą "felerną" dedykacją, którą jednak zostawiłam sobie na pamiątkę.

16 komentarzy:

  1. Gratuluję :)
    Tak teraz patrzę, że ja też mam dedykację podobnym pismem napisaną... Ale z przodu jest normalny autograf. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej autograf jest prawdziwy

      Usuń
    2. niby tak :-/ ale chamstwo z ich strony -.-

      Usuń
  2. To jest pismo Maćka Kota! :) Nie felerna dedykacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem, litery w tej dedykacji różnią się od liter w dedykacjach zdobytych osobiście przez innych blogerów...
      w zakładce z wymianą mam tą drugą kartę, gdzie widać że podpis nie jest Maćka, a charakter pisma jest podobny do tej dedykacji, więc to raczej nie Maciek pisał :(

      Usuń
  3. a skąd pewność że to podrobiony autograf i dedykacja..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autograf na pierwszym zdjęciu jest prawdziwy. Pewności nie mam, co do dedykacji na innej karcie na tym drugim zdjęciu...

      Usuń
    2. Też wysyłałam prośbę do Maćka i też dostałam dedykację. O ile się dobrze informuję to każda prośba o autograf jest mu przekazywana. ;)

      Usuń
    3. Jeśli jest autentyczna to super,a jeśli nie to trudno ale i tak się cieszę bo ładnie wygląda :)

      Usuń
    4. to też prawda, ale mówiąc szczerze wierzę, że prawdziwa!

      Usuń
  4. Moja koleżanka kiedyś wysłała muz zdjęcie swojej kartki (też miała dedykację takim pismem) i się zapytała czy to on pisał. On odpowiedział, że tak. mówił, że ma dwie osoby, które pomagają mu w listach (np. odsyłają na poczcie, kiedy nie może), ale że to on się listami swoimi zajmuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.